Lee Wort: „Nie myślałem. To po prostu się stało."

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Piłka nadlatuje z obrony. Lee Wort czyta to wcześnie, pozycjonuje się na skraju pola karnego i przyjmuje ją pierwszym dotknięciem. Obrońca zbliża się. Wort przenosi ciężar ciała, myli przeciwnika szybkim zwodami i nagle ma przestrzeń i czas.

To, co dzieje się dalej, zaskakuje wszystkich, włącznie z samym Wortem.

Owija prawą nogę za lewą i uderza raboną. Piłka zakręca obok bezradnego bramkarza Melksham Town i wpada do siatki. Gwizdek na przerwę za chwilę. AFC Portchester prowadzi 3:0 w powtórce rundy wstępnej FA Cup na The OnSite Group Stadium.

Koledzy z drużyny Worta biegną do niego. Świętowanie jest natychmiastowe.

„Trener krzyknął do Charliego, żeby zagrał piłkę za plecy dla mnie, i szczerze mówiąc, Charlie zagrał świetną piłkę", mówi Wort. „Szybko zerknąłem, gdzie są obrońcy, i pomyślałem, że jeśli dobrze przyjmę, mogę być w dobrej pozycji. Po tym nie myślałem. Rabona to nie jest coś, co kiedykolwiek ćwiczyłem; to po prostu się stało. To było spontaniczne, bo miałem dobry mecz."

Tak właśnie działają te momenty. Albo wahasz się i szansa mija, albo się angażujesz i patrzysz, co się stanie. Wort się zaangażował.

„Nigdy wcześniej tego nie próbowałem i pewnie już nie spróbuję, po prostu cieszę się, że wyszło", mówi Wort.

„Po prostu cieszę się, że wyszło, bo nie sądzę, żeby trener był zbyt zadowolony, gdybym zmarnował szansę na wyjście na 3:0!"

AFC Portchester już prowadziło 2:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy. Wort wybrał spektakularność zamiast pewności, i zadziałało.

Gdy miliony oglądają

W ciągu kilku dni od meczu miliony osób obejrzały rabonę Worta w mediach społecznościowych. Ludzie, którzy nigdy nie słyszeli o Isthmian League South Central Division, oglądali napastnika z Portchester robiącego coś, czego większość graczy nigdy nie próbuje.

„Cieszę się, że to zostało nagrane na Veo", mówi Wort. „Chyba że byłeś tam i oglądałeś to na żywo, byłoby ciężko to wytłumaczyć i nie mówiłoby się o tym tyle, ile się mówi."

„Oglądałem to kilka razy, również w zwolnionym tempie, i nadal nie jestem pewien, dlaczego wykonałem wykończenie raboną", mówi Wort.

„Po prostu zastanawiam się, co mi chodziło po głowie, ale szczerze mówiąc, po pierwszym dotknięciu to był po prostu instynkt", mówi Wort. „Miałem dobry mecz i już wcześniej strzeliłem jednego, więc po prostu się stało, zaryzykowałem."

Zgłoszony do uznania

Gol Worta został zgłoszony do tegorocznego People's Puskas, który wyróżnia najlepsze gole strzelone z dala od największych aren.

„To sprawia, że czuję się dobrze. Nigdy wcześniej nie miałem żadnego gola, który strzeliłem, zgłoszonego do jakiejkolwiek nagrody, więc jestem naprawdę szczęśliwy!" mówi Wort.

„To coś, do czego będę wracał, kiedy powieszę buty na kołku", mówi Wort. „Pokażę moim dzieciom, jak podrosną, wszystko i wszyscy są teraz udokumentowani, a dzięki Veo mamy dowód, że takie rzeczy jak mój gol naprawdę się wydarzyły, a nie tylko bajeczka w barze."

AFC Portchester wygrało 3:1. Rabona Worta dała 3:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Czy jesteś w stanie to przebić?